Menu

 °[Księga gości]
 °Wyślij wiadomość
 °O mnie

Links

 °Touché

Archives

 °2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004
2003

Words...

 ° przeczytane: "Pożegnanie z Afryką" - Karen Blixen
 ° obecnie czytane: "Kłamca 4. Kill 'em All" - Jakub Ćwiek
 ° zaplanowane: "Mitologia germańska" - Stanisław Piekarczyk

They

 °Pejzaż sentymentalny
 °Kot-f-japonkach
 °Ewelina
 °Zimny kamień
 °A-sk
 °Eddie
 °Pierdolnik
 °Merchafal
 °Realizuję marzenia

Credits

Stworzył Artur pobrano z Szablony Inventive
Powered by blog
Picture from Pictures for you
 °All Rights Reserved

Lustful memories...

[2012/05/21] [15:07]
Ownlog już nie jest taki sam, jak kilka lat temu...
[2012/05/21] [12:44]
Ciekawe zjawisko: zaglądam tutaj raz na ruski rok, ale totalnie nie mam serca, by usunąć tego ownloga.



"You know nothing, Jon Snow..."
[2011/11/28] [10:59]
I znowu zapomniałam o ownlogu...


"I look hideous!!!"
[2011/08/15] [19:46]
Wkurwiają mnie te komary.



"Head up young person, head up."
[2011/07/22] [15:44]
Lubię oglądać stare filmy. Te z lat 70. i 80. W nich liczyła się gra aktorska, fabuła filmu. Nie było mowy o wymyślnych efektach specjalnych, które swoją ilością przytłaczały cały film, jak to się dzieje w wielu dzisiejszych produkcjach.
I kiedy myślę o takich filmach przypominają mi się sceny mycia głowy nad potokiem w "Pożegnanie z Afryką" czy scena z kostką lodu w "Dziewięć i pół tygodnia".



"I had a compass from Dennys. To steer by, he said. But later it came to me that we navigated differently; maybe he knew as I did not, that the earth was made round, so that we would not see the way too far ahead of us."