Menu

 °[Księga gości]
 °Wyślij wiadomość
 °O mnie

Links

 °Touché
 °dA
 °last.fm
 °filmweb.pl

Archives

 °2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004
2003

Words...

 ° przeczytane: "Gra o tron" - George R.R. Martin
 ° obecnie czytane: "Starcie królów" - George R.R. Martin
 ° zaplanowane: "Nawałnica mieczy: Stal i śnieg" - George R.R. Martin

They

 °Pejzaż sentymentalny
 °Kot-f-japonkach
 °Ewelina
 °Zimny kamień
 °A-sk
 °Eddie
 °Pierdolnik
 °Merchafal
 °Realizuję marzenia

Credits

Stworzył Artur pobrano z Szablony Inventive
Powered by blog
Picture from Pictures for you
 °All Rights Reserved

Lustful memories...

[2011/11/28] [10:59]
I znowu zapomniałam o ownlogu...


"I look hideous!!!"
[2011/08/15] [19:46]
Wkurwiają mnie te komary.



"Head up young person, head up."
[2011/07/22] [15:44]
Lubię oglądać stare filmy. Te z lat 70. i 80. W nich liczyła się gra aktorska, fabuła filmu. Nie było mowy o wymyślnych efektach specjalnych, które swoją ilością przytłaczały cały film, jak to się dzieje w wielu dzisiejszych produkcjach.
I kiedy myślę o takich filmach przypominają mi się sceny mycia głowy nad potokiem w "Pożegnanie z Afryką" czy scena z kostką lodu w "Dziewięć i pół tygodnia".



"I had a compass from Dennys. To steer by, he said. But later it came to me that we navigated differently; maybe he knew as I did not, that the earth was made round, so that we would not see the way too far ahead of us."
[2011/07/15] [11:58]
U mojego psa stwierdzono początek niewydolności nerek.
Kur...



"I just want to be able to look at you without being so hurt by you."
[2011/07/11] [13:48]
Nie lubię być przymuszana do zrobienia czegoś, a tym bardziej, jeśli w grę wchodzi robienie rzeczy, o których tak na dobrą sprawę nie mam zielonego pojęcia. Ale co z tego, mam je robić. Nie ważne, że nie wiem o co w ogóle chodzi, ale rozkaz został wydany. Tyle tylko, że z tego wszystkiego liczą się tak naprawdę tylko efekty końcowe i z nich jakoby mam być rozliczana (chociaż głośno się o tym nie mówi), ale jakim cudem mają być one dobre, skoro, jak to zostało wspomniane na samym początku, nie mam o nich zielonego pojęcia. Może trzeba będzie mi się pożegnać z kilkoma osobami, bo czasami nie ma sensu się stresować niepotrzebnie, kiedy wykonanie niektórych rzeczy zostało zaplanowane od dupy strony.

Pocieszyć się jedynie mogę tym, że z radością patrzę na półkę z książkami, gdzie od kilkunastu minut leży mi cały cykl "Pieśni Lodu i Ognia" George'a R.R. Martina. Będzie co czytać w najbliższym czasie.



"I have said my piece and counted to three."