![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Menu °[Księga gości]°Wyślij wiadomość °Mój photoblog °Mój deviantART °Mój Last.FM °Mój FilmWeb °Mój YouTube My Memories 20082007 2006 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 2003 The Thoughtful °A-sk°Eddie °Ewelina °Grzybiarze °Kot-f-japonkach °Maartusia °Maleńkie żółte kwiatki °Pejzaż sentymentalny °Pierdolnik °Pieszczocha °Pieonk °Taki sobie blog °Tam daleko w Hiszpanii °Zimny kamień Last.fm Credits Stworzył Artur pobrano z Szablony InventivePowered by blog Picture from Pictures for you °All Rights Reserved |
|
Lustful memories... [2005/01/03] [20:57]Powrót do szarej rzeczywistości.... 13 dni.... [2005/01/05] [18:17] Kupiłam sobie buty. Na studniówkę, bo to w końcu już niedługo :) Teraz muszę je rozchodzić, a już po niecałych dwóch godzinach chodzenia w nich bolą mnie stopy... Muszę to jakoś przeżyć, bo lepiej męczyć się teraz niż w dzień studniówki :) Jutro pierwsza przymiarka sukienki. Żyję nadzieją, że raczej nie trzeba będzie bardzo ją poprawiać i w ogóle tego typu rzeczy. Grunt to być dobrej myśli :D 10 dni... [2005/01/09] [15:54] Przyjaciele moi i moje przyjaciółki! Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości. Nie mówcie jej "przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla ciebie czasu". Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi zziębnięta staruszka i mów: "Przepraszam, musiałam pomylić adres..." I pstryk, iskierka zgaśnie. [Agnieszka Osiecka - "Rozmowy w tańcu"] 6 dni... [2005/01/12] [20:51] Od jutra koniec z lekcjami. Czas na dekorowanie sali. Nawet nie wiem jaka jest koncepcja. Jutro się dowiem. Ciekawi mnie tylko czy wyrobimy się ze wszystkim w dwa dni przy takim stanie klasy, że tylko część będzie COKOLWIEK robiła, a reszta nie ruszy dupy z miejsca i będzie albo narzekała, że coś jest nie tak zrobione, albo po prostu będzie obrabiać dupy pozostały. Nie, ja wcale nie mam złego humoru i moja klasa wcale nie jest niezgrana, tylko jak przychodzi co do czego, to niekiedy nie potrafimy się ze sobą dogadać i wychodzi tak jak wychodzi. Przez trzy lata zdążyłam się do tego przyzwyczaić. Jeśli mam być szczera, to nie chce mi się już iść na tą studniówkę. Tak po prostu. Nie ma to żadnej głębszej przyczyny. Jednak nie ma czym się martwić, przejdzie mi =] "Życie nie jest ani lepsze, ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko inne." /Shakespeare/ 3 dni... [2005/01/13] [17:04] Trwają prace nad wyglądem klasy nr 203 na studniówkę. Wszystkim lepiej zaczęło się pracować po skosztowaniu wina domowej roboty, które przyniosła nam do szkoły Agnieszka. Na jutro zapowiedziały się kolejne osoby i znowu będziemy mieli wspomagacze =] Ciekawa jestem efektów jakie przyniesie praca po łyku czegoś mocniejszego. Dla mnie jednak nie liczy się wygląd klasy. Liczy się atmosfera, która będzie tam panowała. Próba generalna z partnerami jutro o 18:00 na auli - do tego czasu powinna już zostać udekorowana. Dzisiaj pierwsze ujęcia uchwycone przez kamerę. Wspomnienia studniówkowe. Będzie co wspominać, a w szczególności to ile osób robiło COKOLWIEK o ile w ogóle coś robiło. Najlepiej posadzić dupę w jednym miejscu i się nie ruszać, czasami robiąc łaskę i napompować balon. Albo w ogóle nie pojawić się w szkole wiedząc ile jest roboty. Szkoda, że ja tak nie umiem. 2 dni... [2005/01/14] [22:05] "To już jest koniec" - chciałoby się rzec... Jutro będzie już tylko to co być musi, czyli impreza. Everybody's happy now... tylko ja nie... 1 dzień... [2005/01/16] [15:51] Myliłam się... Było zajebiście!!! :) Nogi mnie bolą... Stopy też... =] [2005/01/20] [19:31] Komu się chciało śniegu?? Mi na pewno nie... A co widzę jak wyglądam przez okno?? Widzę jakieś białe cholerstwo spadające z nieba, które już wkrótce zmieni się w buro-szarą breję. I po co to wszystko? Ja chcę z powrotem tą zimę, gdzie temperatura sięgała 10 stopni Celsjusza, a niekiedy nawet i więcej. Jedyną uradowaną osobą ze śniegu jaką widziałam jest mój pies. Nie wiem jak on to zrobił, ale po powrocie ze spaceru był cały biały. A przecież śniegu jest tylko ze 2cm... Czarodziej nie pies =] [2005/01/23] [15:16] "Szaleństwo jest źródłem rozkoszy znanej jedynie szaleńcom" Dryden [2005/01/30] [15:24] :) Ciekawe zaproszenie na ślub... Skusi się ktoś na podobne :) Teatr Umyślnie Straconej Wolności zaprasza na przedstawienie pod tytułem "A potem żyli długo i szczęśliwie" Adaptacja sztuki przez życie napisanej w 3 Aktach. PREMIERA 17 czerwiec 1877 r. OBSADA w rolach głównych Panna Młoda: Anna Karenina Pan Młody: Andrzej Wroński w pozostałych rolach udział biorą: Ksiądz, Świadkowie, Rodzice, Goście i Gapie AKT I "Dla Duszy" Ślub Kościelny 17 czerwiec 1877 rok, godzina 19.00 w Parafii św. Polikorpa w Moskwie AKT II "Dla Ciała" Przyjęcie weselne w restauracji "Karczma Biała" przy ulicy Małej 2 w Moskwie AKT III "Noc Poślubna" Bez udziału widowni |
|
||||||||||||||
![]() |