Menu

 °[Księga gości]
 °Wyślij wiadomość
 °Mój photoblog
 °Mój deviantART
 °Mój Last.FM
 °Mój FilmWeb
 °Mój YouTube

My Memories

2008
2007
2006
2005
2004
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

The Thoughtful

 °A-sk
 °Eddie
 °Ewelina
 °Grzybiarze
 °Kot-f-japonkach
 °Maartusia
 °Maleńkie żółte kwiatki
 °Pejzaż sentymentalny
 °Pierdolnik
 °Pieszczocha
 °Pieonk
 °Taki sobie blog
 °Tam daleko w Hiszpanii
 °Zimny kamień

Last.fm






Credits

Stworzył Artur pobrano z Szablony Inventive
Powered by blog
Picture from Pictures for you
 °All Rights Reserved

Lustful memories...

[2003/10/01] [15:28]
Piękny dzień! :) W sumie to ostatnio wszystkie dni są u mnie piękne :P
Maria usprawiedliwiła nam nieobecność na P.P!!! Szok normalnie, a poza tym to nas jeszcze z tymi adidasami poparła. Na następną lekcję P.P. też idę w adidaskach mych kochanych :p
Próby czy raczej spotkania kółka teatralnego nie było, przynajmniej dla naszej klasy, ale na lekcji polskiego omawialiśmy jak to wszystko na scenie będzie wyglądać - wystrój jesienny i barowy, tj. połowa sceny będzie jakby wnętrzem baru, a druga połowa będzie chyba lasem tudzież parkiem - tego akurat do końca nie wiem :)) Ale wiem za to, że będą halloweenowe (nie jestem pewna czy tak właśnie się to pisze :]) lampy z dyni :P
Również na polskim poszliśmy całą klasą na wybory do samorządu szkolnego :) To ja załatwiłam, żebyśmy poszli właśnie na polskim, a to dzięki temu, że mój brat był w komisji :)) A zagłosowałam na.... Hehe, nie powiem na kogo, bo to jest tajemnica wyborcza :P Ewelina wiedz jednak, że to jest ta osoba, na którą mnie tak pilnie i 'nachalnie' :D namawiałaś. Możesz teraz spać spokojnie :)
Szykuję się do kolejnej zmiany szablonu na ownlogu :P
Nie żeby mi się ten nie podobał, ale chciałabym poprzymierzać jeszcze parę innych i w końcu wybrać tego jednego, jedynego :DD A z racji tego, że nadszedł właśnie miesiąc październik i że mamy pierwszy dzień tego miesiąca, to właśnie teraz to zrobię :)
Geeez właśnie sobie pomyślałam, że już miesiąc chodzę do szkoły! W sumie to szybko mi on minął, ale te pierwsze dni ciągnęły się niemiłosiernie :/
Teraz pozostało już tylko 9 miesięcy - to tak jak ciąża!!! :))))
[2003/10/02] [17:40]
Jak zwykle nie wyspałam się dzisiaj rano :( Zresztą kiedy ja się wysypiam mając do szkoły na godzinę 7, wstając o 5, a kładąc się dnia poprzedniego po 11?? :] Takie jest właśnie moje życie.
Spać poszłam tak późno, ponieważ gadałam, a raczej dyskutowałam z mamą i bratem na temat duchów i całej tej sfery metafizyki. Nie powiem, że w to nie wierzę, ale "są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się waszym filozofom" :) W sumie to nie to miałam napisać, ale jakoś często używałam tego cytatu podczas dysputy z bratem. Miałam tam wcześniej napisać, że w niektóre te nadprzyrodzonymi zjawiska po prostu nie wierzę.
Wracając do tematu duchów, to zaczęłam mamę pytać o nawiedzony dom, który jest wybudowany w Nisku. Myślałam, a raczej miałam nadzieję, że wie czemu stał on się nawiedzony, lecz niestety nie potrafiła mi na to pytanie odpowiedzieć. Powiedziała mi tylko o tym, jak kiedyś, parę - może nawet paręnaście - lat temu w tym budynku mieścił się zajazd dla tirowców i jak w nocy przerażeni ludzie uciekali z niego z krzykiem. Ciekawe co tam się stało? Dom ten stary w sumie nie jest. Wybudowano go bodajże w początkach lat 70. XX wieku. Może ktoś wie coś na ten temat?
Pozostaję nadal w tematyce romantyczno - fantastycznej. Dostałam już "przydział" w przedstawieniu :) W sumie to sama się do niego zgłosiłam. Będę mówić wiersz ks. Twardowskiego pt.: "Śpieszmy się kochać ludzi". Mam z tym o tyle łatwo, że ja już ten wiersz znam, bo kiedyś się go uczyłam, tyle że w formie piosenki. Teraz wystarczy mi go tylko sobie przypomnieć :)
Dalej ta sama tematyka :D Jutro mamy trzy godziny polskiego, więc postanowiliśmy pożyczyć jeden z podanych przez Marię filmów, które mamy oglądnąć, bo tak jest zapisane w programie nauczania. Te filmy to "Drakula" Coppolli oraz "Nosferatu wampir" Herzoga. Ciekawe filmy, co nie? Osobiście nic do nich nie mam, ani jednego jeszcze nie miałam okazji oglądnąć. Zdziwiło mnie tylko to, że Stentor polecił w scenariuszach lekcji te właśnie filmy. Mam nadzieję, że któryś z nich wypożyczą, bo trzech godzin z Marią nie wytrzymam. :)))
[2003/10/03] [16:35]
Dzień jak co dzień... Może z tym wyjątkiem, że dzisiaj miałam trzy godziny języka polskiego :]
Czy w żadnej wypożyczalni kaset video w Stalowej Woli nie ma takiego filmu jak "Dracula" czy "Nosferatu wampir"? Toż to przegięcie! Przez całe trzy godziny była normalna lekcja, gdzie tylko pisaliśmy, czytaliśmy, interpretowaliśmy i notowaliśmy :) O tyle dobrze, że nikogo nie pytała.
Muszę pożyczyć sobie "Cierpienia młodego Wertera", a w realizacji tego celu muszę udać się do biblioteki. Być może nie będę tam mile witana, gdyż końcem wakacji pożyczyłam sobie stamtąd dwie książki - lektury, a z racji tego, że do tej pory przerobiliśmy tylko jedną - "Dziady", a w sumie to nie do końca przerobiliśmy, bo została nam jeszcze część III...
Kurde, a tak chciałam wreszcie przeczytać do końca "Władcę Pierścieni" i zacząć "Zbawienną miłość", ale teraz to już nie wiem kiedy będę miała okazję poczytać to, co lubię... :/
W Nisku szykuje się impreza, a mianowicie mają być "Dni Niska". Trochę mnie to dziwi, gdyż wcześniej dni Niska zawsze były na wakacjach, a tu mamy początek października... Ciekawe, co jest w programie i kiedy te Dni mają być? Może się na nie wybiorę... :))
[2003/10/04] [16:29]
Obchody 70-lecia nadania praw miejskich Nisku rozpoczęte. Gdzieś tak koło godziny 12:00 wystąpiła kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego. Nie powiem jakie oddziały brały tam udział, bo nie znam wszystkich formacji. Jednakże wiem, że byli tam Strzelcy Podhalańscy :) Ci to mają fajne mundury :)
Będąc w temacie mundurów, to uważam, że faceci najprzystojniejsi są w: mundurach i garniturach. Takie jest moje skromne zdanie.
Mówiąc mundury miałam na myśli mundury żołnierskie, bo te policyjne są... hehe, powiem tak: po prostu mi się mundury funkcjonariuszy policji nie podobają :P
Sama kiedyś bardzo chciałam wstąpić do wojska, ale znając życie mojej mamie by się to nie widziało zbytnio. W sumie to mam jeszcze takową możliwość, bo chodzę do liceum, ale....
No właśnie: ALE...
[2003/10/07] [17:22]
Powtórzę się, ale chcę ogłosić to jeszcze raz: FACECI W MUNDURACH I GARNITURACH RULEZZZ!!!
Oto moja skromna opinia :)
[2003/10/10] [23:08]
Wróciłam właśnie ze spotkania mojej starej klasy. O ile można mówić o spotkaniu klasy kiedy z 28 osób zjawia się 8... :/ Pozostali, co przyszli, to byli znajomi znajomych... - wiecie o czym mówię :)
Spotkanie urządziliśmy w niżańskiej "Ósemce". Było nawet fajnie - dużo śmiechu, nowe twarze, wspomnienia z tamtych szczęśliwych, beztroskich chwil... :))
Ale to nawet nieco dziwne, żeby spotkanie starej klasy, z którą chodziło się razem przez 9 lat do podstawówki i gimnazjum...
Tak ogólnie to poobgadywaliśmy nieobecnych, a to jest nasze ulubione zajęcie :)
Nie żebyśmy chamscy byli, ale trzeba poznać szczegóły z życia innych i dowiedzieć się jak im się powodzi i w ogóle... :)
W najbliższym czasie ma być zorganizowane kolejne podobne spotkanie. Ciekawe czy tak samo "kameralne" czy też będzie to tym razem "impreza masowa" :DD
To się jeszcze zobaczy... :P
[2003/10/11] [18:04]
Zdaję sobie sprawę, że ostatnio rzadko zaglądałam na ownloga i trochę go zapuściłam...
Ale przez czas mojej nieobecności na ownlogu byłam zajęta czymś innym, i tak właśnie wyszło, że nie miałam czasu zaglądnąć tutaj...
Jednakże postanowiłam poprawę :)
Moja nieobecność przez jakiś czas na tutaj była spowodowana czymś na co namówiła mnie Ewelina :)
Ale teraz będę, a przynajmniej postaram się - codziennie tu zaglądać :)
[2003/10/17] [15:51]
No i znowu dawno się nie wpisywałam, a przecież obiecałam poprawę :)
No cóż, ludzką rzeczą jest błądzić... :)
I kolejny tydzień minął. Ja się pochorowałam, ale mimo to chodzę do szkoły - faktycznie ze mną źle jest :)
Powoli przygotowujemy naszą akademię na Święto Zmarłych, lub raczej na Zaduszki. Gdzieś pod koniec października ma się odbyć.
Mimo iż mam chore gardło i nieziemską chrypę, to chodzę na te wszystkie próby i recytuję wiersz, do którego recytowania sama się zgłosiłam. Ten wiersz to "Śpieszmy się (kochać ludzi)" księdza Twardowskiego.
Piękny jest ten wiersz...
Na ostatniej, czwartkowej próbie, mówiłam go pomimo mojego pięknego głosiku, a to dlatego, że jak Maria usłyszała mój głos, to stwierdziła, że mam teraz atut :) No i w sumie go miałam, bo cała klasa była cicho w momencie kiedy go mówiłam :)
Cisza była jak makiem zasiał :)
Maria powiedziała, że jeszcze będzie musiała popracować ze mną nad interpretacją tego wiersza, ale to jak mówię jest dobrze...
Nie przeżyję tego przedstawienia na scenie w auli :P
[2003/10/20] [19:00]
I znowu zmieniłam szablon :)
La Donna Mobile... :) W stosunku do mnie te słowa sprawdzają się w 100% :)
Ostatnio bardzo spodobała mi się poezja mroku, że tak ją nazwę.
Bardzo mi się spodobała.
Jedną z najczęściej odwiedzanych teraz przeze mnie stron stała się BlackPage Stronka bardzo fajna, jeśli ktoś lubi takie mroczne klimaty to niech na nią zajrzy.
Właśnie na tej stronie znalazłam wiersz, który bardzo mi się spodobał.

Tadeusz Miciński

Inferno

"Wichry i dżdże - niebo od gromów rozdarte
węże błyskawic i wycie szatanów -
duch mój zgnieciony głębią Oceanów
szyderstwem kłuje swą zastygłą wartę.

- Ha, Belfegorze! doli twej zazdroszczę,
bo ogień chłonąc, jak ptak nieśmiertelny -
światów gasnących bard, książę udzielny -
w Ławrach swych grzebiesz mar anielskich moszcze.

Skrzył fosforystycznie, choć mróz lodowaty
ścinał me żyły. I wyciągnął skrzydło
i pot uronił na żelazne kraty -
syknęły z bólu - i pękły. Straszydło
wszponia się we mnie swym wzrokiem bez powiek
i szepce: masz mnie - jam twój skryty człowiek."

[2003/10/21] [16:22]
Ostatnio w szkole ciągle mi się "fuksa" :)
Dzisiaj przykładowo miałam mieć sprawdzian z fizyki, pytańsko z wosu i z biologii.
Wszystko tak pięknie się ułożyło, że na fizyce pobajerowaliśmy psorkę i nam ten sprawdzian przełożyła, a co lepsze, będzie on okrojony z dość dużej części materiału :)
Na wosie pytania nie było, bo nie było lekcji :) Tzn, gość był, ale nie pojawił się u nas na lekcji :P
A biologii nie było, bo nie było facetki :)
Ja mądra się oczywiście wczoraj nic nie uczyłam, no bo po co w sumie :D
Przeglądałam dzisiaj swoją książkę do języka polskiego. Znalazłam tam dwa wiersze, które bardzo, ale to bardzo mi się podobają: "W Weronie" Cypriana Norwida i "*** [Jestem Julią...]" Haliny Poświatowskiej.
W sumie to bardziej podoba mi się wiersz Norwida, który postanowiłam w przypływie chwili tu przytoczyć ;)
Komuś jeszcze oprócz mnie podoba się ten wiersz?

Cyprian Norwid
W Weronie

1
Nad Kapuletich i Montekich domem,
Spłukane deszczem, poruszone gromem,
Łagodne oko błękitu -

2
Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na rozawlone bramy do ogrodów,
I gwiazdę zrzuca ze szczytu -

3
Cyprysy mówią, że to dla Julietty,
Że dla Romea, ta łza znad planety
Spada - i groby przecieka;

4
A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I - że nikt na nie nie czeka!

[2003/10/22] [18:24]
Wielkie zamieszanie.
Tak mogę określić dzisiejszy dzień w szkole.
Wszyscy, a w szczególności Maria, biegali tam i z powrotem, ponieważ jutro jest to całe sympozjum o Sikorskim.
Jutro już finał ;)
Ostatnio ciągle słucham Radiosfery. Spoko radio.
Polecam gorąco wszystkim.
Dzisiaj bijemy rekord w słuchalności :)
Więc do dzieła!!! :P
[2003/10/23] [18:07]
Dzisiaj moje oczy nacieszyły się w szkole widokiem mężczyzn ubranych w garnitury :)
Co prawda nie wszyscy je ubrali, jednakże był dość duży odsetek chłopaków, którzy tak zrobili :)
To się dopiero faceci nazywają.
Apel do chłopaków: ubierajcie się w garnitury kiedy macie ku temu okazję.
Założę się, że inne dziewczyny zgodzą się ze mną :)
[2003/10/25] [16:06]
Zastanawiam się czy odwiedzających mój ownlog gryzie w jakiś sposób GuestMap :)
Taki fajny bajerek :P
Przecież to jest jakby uproszczona i bardziej zbajerowana księga gości :D
A może przeszkadza to, że jest po angielsku?
Nie, cofam poprzednie słowa, gdyż liczę, że znacie anglika na tyle, żeby się tam wpisać :)
Jak ktoś nadal nie będzie za bardzo wiedział jak się to robi, to w następnej notce opiszę jak to się robi :P
Pozdrówka dla odwiedzających moją stronkę i wpisujących się bądź do komentarzy lub do księgi gości :)
No i tutaj gorące pozdro i big :** należą się Ewelinie, bo ona zawsze do mnie zagląda :P
[2003/10/27] [17:41]
Przemyślenia wynikłe pod wpływem zbliżającego się Święta Zmarłych.
Zacznę od tego, że lubię chodzić na cmentarz wieczorem. Atmosfera jest wtedy niepowtarzalna - palące się znicze wskazują na to, że pamiętamy o swoich zmarłych bliskich...
Może Wam wydać się to dziwne, ale kiedyś lubiłam pogrzeby. Do czasu.
Kiedy zmarł mój ukochany dziadek miałam 10 lat. Jeszcze wtedy nie miałam tej świadomości, że to już jest koniec. A może nie chciałam dopuścić tej myśli do swojej świadomości? Nie wiem.
Do czego zmierzam - do uroczystości pogrzebowej zraziła mnie jedna rzecz, która miała miejsce po pogrzebie. Chodzi mi bowiem o stypę.
Urządzono ją, jak się to zwykle robi, w mieszkaniu zmarłego dziadka. Byłam wtedy gówniarzem. Cała rodzina się zebrała i zaczęli rozmawiać. Tematem ich rozmowy były następujące sprawy: rachunki za pochówek, opłaty, spadek (dziadek nie zostawił testamentu), mieszkanie, które po nim zostało...
To mnie dobiło. Łzy poleciały mi po twarzy. Wyszłam z pokoju trzaskając drzwiami. Moja mama dowiedziała się wtedy, że ma nie wychowaną córkę...
Ludzie!!! Jak można po śmierci kogoś bliskiego rozmawiać o tym co kto weźmie z jego domu, kto popłaci rachunki, itp???
Kto tu był niewychowany???
To było przecież zaraz po pogrzebie. Nie mogli na ten temat porozmawiać kiedy indziej?
Ludzie to skurwysyńscy materialiści, chcą aby im było jak najlepiej, o innych już nie dbają...
[2003/10/29] [17:43]
W piątek idę do dentysty...
To jest po prostu straszne! Jak sobie tylko pomyślę o zbliżającej się wizycie to mdleję na miejscu.
Czy istnieje jakiś sposób, który działa rozluźniająco przed wizytą? Czy ktoś wie jak się mam nie bać?
Propozycje i rady mile widziane :)
[2003/10/30] [17:27]
Przeglądając różne blogi - albo lepiej ownlogi :) - tutaj zauważyłam, że coraz więcej osóbek zamiast typowych, niekiedy nudnawych notek ;) - tak jak na przykład ta notka :D - wpisuje w jej miejsce wiersze, najczęściej swojego autorstwa...
Dygresja końcowa - czy te osoby szukają krytyków swoich wierszy czy tylko chcą pochwalić się światu swoim talentem?
Nie odczytujcie tej notki, tego spostrzeżenia jako szyderstwo czy coś w tym rodzaju. Sama kiedyś pisałam wiersze - różnorakie one bywały: od miłości począwszy, poprzez przyjaźń, a na śmierci kończąc - a moimi pierwszymi komentatorkami były koleżanki z klasy, a czasami nawet polonistka :)
To były czasy... :DDD
[2003/10/30] [21:18]
Jutro na 13 do dentysty!!!
Do tego czasu zdążę umrzeć co najmniej kilkanaście razy!!!
Czemu życie jest takie okrutne!!! :((
[2003/10/31] [13:47]
Yeah!!! A jednak to prawda, że głupi ma zawsze szczęście!! :DDD
Dentysty nie było, bo miał jakąś pilną sprawę do załatwienia!! :))
Tak więc dusza, ciało i ząbki Ani zostały ocalone od cierpienia :P
Cierpieć będą dopiero 24 listopada o godzinie 8:00 :)
Ale co tam, do tego czasu na pewno umrę ;)
I to nawet nie raz :))
[2003/10/31] [18:34]
Z tego zauważyłam - przeczytałam oraz usłyszałam - wszyscy moi znajomi mają na weekend - tj. na dzisiaj i na niedzielę - jakieś plany i gdzieś wychodzą.
Wygląda na to, że tylko ja będę siedziała w domu i wyjdę jedynie z psami na spacer :(
Dlaczego ja tak mam?? :(