![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Menu °[Księga gości]°Wyślij wiadomość °Mój photoblog °Mój deviantART °Mój Last.FM °Mój FilmWeb °Mój YouTube My Memories 20082007 2006 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 2003 The Thoughtful °A-sk°Eddie °Ewelina °Grzybiarze °Kot-f-japonkach °Maartusia °Maleńkie żółte kwiatki °Pejzaż sentymentalny °Pierdolnik °Pieszczocha °Pieonk °Taki sobie blog °Tam daleko w Hiszpanii °Zimny kamień Last.fm Credits Stworzył Artur pobrano z Szablony InventivePowered by blog Picture from Pictures for you °All Rights Reserved |
|
Lustful memories... [2005/11/06] [21:49]- Dlaczego w "Titanicu" zagrał Leonardo DiCaprio? - Bo Bruce Willis by wszystkich uratował. "You risked your life for another. There is no greater love." [2005/11/10] [21:32] ...I znowu śniło mi się, że jestem w ciąży i jem non-stop marchewki... "Sometimes, in this world, you see things you don't wanna see" [2005/11/17] [19:56] 17.11.1997... To już 8 lat jak Ciebie nie ma... Odszedłeś tak nagle, a ja nie zdążyłam się nawet z Tobą pożegnać. Tyle rzeczy chciałam Ci jeszcze powiedzieć, przeprosić za tyle gorzkich słów, które wypowiedziałam w chwilach złości... Ale Ty tego nie wiesz, a mnie dręczą wyrzuty sumienia. A może powinnam żywić nadzieję, że jednak wiesz. Że jesteś przy mnie kiedy miewam chwile zwątpienia. Chcę w To wierzyć! Mam nadzieję, że płomień tej świecy, którą przed chwilą zapaliłam rozświetli Ci drogę. Tęsknię za Tobą, dziadku! "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..." [2005/11/20] [23:30] Kolejna wizyta w Krakowie. Ukulturalinłam się w teatrze będąc na sztuce pt.: "Sprzedam dom, w którym nie mogę już dłużej mieszkać". Po spektaklu było darmowe piwo. Skorzystałam. Drugie leży w akademiku w lodówce i będzie ich wodziło na pokuszenie do 2 grudnia. Po alkoholu włącza mi się tryb 'szwędacza' i miałam ochote iść na Rynek, ale nie miałam towarzystwa, bo Ci, z którymi miałam iść poszli do STUDIA =/ Ja ochoty na imprezę nie miałam. Miło, że jednak mnie zapraszali. Myślałam, że to tylko chwilowe zauroczenie, że jak przyjadę po raz drugi, to to minie, już nie wróci. Myliłam się. Nie ma euforycznych motylków w brzuchu, czuję natomiast niedosyt w kontakcie z nim, rozmowach, żartach, a nawet wspólnym oglądaniu i komentowaniu filmów... Obiecałam postawić im flaszkę z racji starego studenckiego przesądu, że trzeba postawić tyle flaszek, jaką ma się ostatnią cyfrę w numerze indeksu. Mam 1, całe szczęście. Wiem jednak, że zarówno mój brat jak i on lubią półsłodkie wino. Może to kupię zamiast wódki? Wydaje mi się zresztą, że oni nie wierzą, że postawię im tą flaszkę, więc nie wiem, czy będzie to dla nich miłe zaskoczenie czy wprost przeciwnie. Znowu życie pełne rozterek... "The most beautiful thing in the world is, of course, the world itself." [2005/11/23] [20:14] Czy każdy mój wypad gdzieś na miasto musi się kończyć kupieniem kolejnej świeczki zapachowej? Mama doszła chyba do wniosku, że nie będzie się już na ten temat odzywać, bo szkoda słów... ... Ale przynajmniej ładnie pachnie mi w pokoju =] "If you let your heart open up your mind, there's a whole new world on the other side." [2005/11/28] [20:01] Jeśli mam być szczera to mogłyby dla mnie istnieć tylko reklamy podobne do emitowanej w telewizji reklamy Nike Pro =] Powodów chyba nie muszę przedstawiać :P "I know nothing of god or the devil. I have never learned a secret nor found a cure that would damn or save my soul." |
|
||||||||||||||
![]() |