Matka (o swoim dniu pracy): Przyszły dziś na sklep dwie baby. Jedna starsza, druga młodsza. Jedna z nich w moim wieku...
Ja: Ta starsza?
Dzięki dobremu refleksowi uniknęłam uderzenia nadlatującą poduszką.
"-Would I have to kill people?
-Would you like to?"
Komentarze:
05.03.2008 :: 22:35 :: 83.17.37.210
dida
to ja tak gwoli wyjaśnienia:
ta rozmowa przeprowadzona była w żartach, jak to zazwyczaj u nas bywa. nie powiedziałam tego do mojej rodzicielki złośliwie. po prostu obróciłam jej słowa w ten sposób, by można się było pośmiać.
05.03.2008 :: 19:02 :: 83.30.11.69
bruk
ej xD moja by mnie za to zabiła xD
02.03.2008 :: 23:59 :: 83.28.81.6
pierdolnik
ciesz się, że to nie był kot!
01.03.2008 :: 22:03 :: 83.175.191.145
spiaca-krolewna
hehe,fajna sytuacja...heheh...pisze z mojego nowego bloga,stary tez jeszcze prowadze ten maartusia.ownlog.com
29.02.2008 :: 22:43 :: 83.17.37.210
dida
pod ręką miała jeszcze kota, więc nie miała dużego wyboru.
29.02.2008 :: 17:59 :: 195.116.101.93
eddie
Masz szczęście, że to była poduszka...