|
Za każdym razem kiedy kroję coś w kuchni, nie ważne czy warzywa czy też mięso, towarzyszy mi mój kot.
Stoi pod szafką i spoziera w górę. Łapami opiera się o moją stopę, cobym dosłownie czuła jego obecność. I mruczy. To jego sposób na to, by coś mu się skapło z blatu. Ale na pomidorki to on nie reflektuje. Sprawdziłam. "I am quietly judging you." Name: Komentarze: 14.05.2008 :: 21:16 :: 83.22.65.26 14.05.2008 :: 20:52 :: 83.142.207.94 |