![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Menu °[Księga gości]°Wyślij wiadomość °Mój photoblog °Mój deviantART °Mój Last.FM °Mój FilmWeb °Mój YouTube My Memories 20082007 2006 2005 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 The Thoughtful °A-sk°Eddie °Ewelina °Grzybiarze °Kot-f-japonkach °Maartusia °Maleńkie żółte kwiatki °Pejzaż sentymentalny °Pierdolnik °Pieszczocha °Pieonk °Taki sobie blog °Tam daleko w Hiszpanii °Zimny kamień Last.fm Credits Stworzył Artur pobrano z Szablony InventivePowered by blog Picture from Pictures for you °All Rights Reserved |
|
Lustful memories... [2004/02/01] [18:40]Czemu weekend już się kończy??? Ja nie chcę!!! Do ferii jeszcze aż 2 tygodnie, lipka mała :/ Przydałoby mi się coś pouczyć na jutro i co najważniejsze napisać wypracowanie z polskiego. Nawet się nad nim nie zastanawiałam. Lipka totalna będzie. I co gorsze trzeba wybrać temat do prezentacji, szkoda tylko, że Maria zapodała takie głupie :( Ale całe szczęście będę go przygotowywać razem z Jolą :D A dzisiaj śnił mi się........ Właśnie ON :D Kocham te sny, bo tylko je mam :/ Sny o nim... Piękne i przyjemne sny... :) [2004/02/02] [16:53] Dlaczego ferie będą dopiero za dwa tygodnie? Ja już nie mogę do szkoły chodzić. Kurwicy dostaję jak pomyślę codziennie rano o tym, że mam tam iść i słuchać bredni nauczycieli. Mam ochotę kłaść się późno i wstawać około południa. Zacząć znowu chodzić na spacerki o 22 albo i później :) Jutrzejszy dzień będzie porypany. Wypracowanie z polskiego, a poza tym nauczyć się z WOSu i biologii :/ Czwarty tydzień nie ma angielskiego... Ciekawe co się z nim dzieje? Wczoraj wieczorem odnowiłam starą znajomość z kolegą. 7 miesięcy temu pokłóciliśmy się ze sobą i do wczoraj nie odzywaliśmy się. Postanowiłam zmienić tą sytuację i jest lux :) W nocy ten wredny potwór męczył mnie sygnałami :] Aha, wiecie oczywiście jak ma na imię :) Ciekawe jak mu poszła dzisiejsza sesja i egzamin. Trzeba będzie się go o to wypytać :) [2004/02/03] [16:03] Ewelina ma mi podrzucić kodzik do załączenia muzy na ownlogu. Obiecała mi go już bodajże w niedzielę. Do dzisiaj go nie mam :] Może po przeczytaniu tej notki, a także tych smsów, które jej wysłałam, pamięć jej się odświeży :P Na polskim nie zbierała wypracowań, jak zwykle o nich zapomniała. Git :D Na pierwszej godzinie nawijała nam o książce "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną", a na drugiej "Pana Tadeusza" oglądaliśmy :) W sumie to przydałoby mi się zacząć to czytać, ale to jest tak cholernie nudne :/ I kiedy ja sobie poczytam, to co ja chcę? :| No i na koniec cytacik zarzucę. Ciekawe czy ktoś z Was będzie wiedział skąd on pochodzi :) Nie będzie on długi, bo byłoby Wam za łatwo :P Oj ja coś za dużo na niemieckim przebywam i zaczynam językiem Miglanca mówić :P Oki oto słowa: "Idę sobie po łące szczęścia, ludzi masa, ale wiem Że jestem tak tu, widzę brud słyszę kilka słów z Twoich ust Żyjesz tak no to luz, no cóż zdarza się Liście spadną z drzew czy chcesz tego czy nie Szept znajdzie Twoje uszy, znajdzie też je- E Czy na prawdę chcesz zmarnować wszystko? Czy potrafisz oprzeć się wyśmiewającym gwizdom?? Tak już bywa w życiu choć to tylko chwila Czasami ludzka linia w brew się nam wykrzywia Nie płacz już daj odetchnąć łzom Niech też Twoje płuca trochę tutaj odetchną Warto pomyśleć nad sensem istnienia, Od czasu do czasu odlecieć do nieba" [2004/02/04] [16:30] No jakoś mało osób wiedziało, tekst jakiej piosenki zapodałam w ostatniej notce. Ale cóż, nie wszyscy słuchają hh. To był tekst piosenki pt. "Życie". Nie mam ostatnio pomysłów co mogłabym napisać w kolejnych notkach. Wena nie jest wieczna :) Chyba dlatego zaczynam zapodawać w notkach teksty hh. Jak ktoś jeszcze pamięta to wie, że kiedyś paroma wersami z wybranych utworów hip-hopowych zaczynałam każdą notkę i pisałam o swoich refleksjach na temat zawarty w podanych wyżej słowach. Teksty staram się dobierać do mojego nastroju, chociaż nie jest/nie było to nigdy regułą. Ciekawe, czy skojarzycie ten tekst :) Powodzenia :) Każdego ranka gdy otwieram swoje oczy Smutek ściera radość łza moje ręce moczy Płaczę za ludzi którzy odeszli Płaczę za ludzi którzy już doszli Płaczę za każdy pojedynczy dzień Za każdą godzinę której potrzebuję jak tlen Płaczę po to by inni poczuli By się w końcu nauczyli że życie to jest dar o którym nawet nie marzyli Dlaczego wytłumaczyć jest tak ciężko Że nie tylko pieniądz dobra chata nowa fura Świadczy o tym co masz w sercu co masz w głowie Co ci w ucho Bóg podpowie Kolejny raz płaczę czy zrozumie to ktokolwiek" [2004/02/05] [16:20] Nie mogę ciągle przestać widzieć snów Nie mogę przestać płakać więc do mnie mów Może pomożesz mi przejść przez tłum Ciągle czuję szum w uszach i już Naprawdę chciałbym pokonać strach Nie widzieć tylko jak zabija nas świat Bramki na drzwiach choć żyję na dniach Jak inni nie przestaną pluć mi w twarz tłamsisz mi dusze ile się da O dwa razy za dużo przestaje wszystko grać I co chcesz co chcesz mi dać Co chcesz mi wziąć wszystko co mam Znam to wszystko sam to tylko Unikam jak inni umrzeć płytko Tego tekstu na pewno nikt nie zgadnie :) Jest to jedna zwrotka piosenki... hehe, nie powiem Wam jakiej :) Napiszę za to, że poprzednia piosenka nosi nazwę "Płaczę" :) Jutro idziemy o 10:30 do teatru :] Ciekawe czy będzie to aż tak nudne jak mi się wydaje :P Obcięłam wczoraj włoski. Mało kto to zauważył :] Za niedługo zrobię sobie pasemka :) Przerzuciłam się ostatnio z moich domowych mp3 na Radiosferę :) Może dlatego, że w domu mam mało klubowych mp3, a tam co chwilę taka muza leci :) Chyba za niedługo zmienię znowu szablon, bo coś mnie tak korci :P Może już jutro? Kto wie :D [2004/02/06] [16:13] Zmieniłam szablon :) Za bardzo mnie korciło :P Jednak nadal wszystko kręci się wokół kultury hip-hopowej. Aha, napiszę jeszcze, że poprzednie słowa pochodziły z piosenki "Refleksja" :) W tej notce nie zapodam chyba żadnego tekściku. Widziałam dzisiaj ślicznego gościa. Zresztą pisałam już o nim w poprzednich notkach :)Widuję go w każdą środę i piątek. Ale ja mam fajnie :) Nareszcie weekend!! Tak bardzo chciałam się porządnie wyspać, a tu będę musiała przeczytać "Pana Tadeusza" baaardzo dokładnie, bo potem Maria zada pytania na kartkówce typu: jak była ubrana Zosia podczas ślubu? Ile było par i kto je tworzył? I tego typu pytania... Dzięki normalnie. Za tydzień ferie!!! Yeah :) [2004/02/06] [19:29] Tamten szablon z chłopakami tańczącymi breakdance strasznie powoli się ładował, więc postanowiłam go zmienić. Nie wiedziałam w sumie co wybrać: czy Jeden Osiem L., czy 52 Dębiec czy może właśnie stare dobre PFK. No i wybrałam 'klasyka' :) Ewelina teraz mamy prawie że identyczne szabloniki :) [2004/02/07] [16:18] Kolejna księga gości... Ja coś szczęścia nie mam do nich. Jak sobie je założę to albo coś im się serwer zaczyna walić, albo strona nie chce wchodzić :/ Tak było z ostatnią księgą gości. Zaczyna mnie to porządnie wkurzać, ale postaram się nie denerwować :) Złość piękności szkodzi :D Ludki mówię to po raz kolejny - ja na prawdę nie pamiętam z jakich stron mam szablony, które się u mnie pojawiają raz po raz. Po prostu chodzę po różnych stronkach z szablonami, a gdy jakiś mi się spodoba, to ściągam sobie jego kod źródłowy. O taki myk robię :) [2004/02/08] [14:07] Chyba póki co nie zrobię tej przyjemności Malinie i nie założę jej takiego swoistego czata, bo stronka, na której były takie czaty nie istnieje :/ Trudno, poszukam czegoś w tym stylu, ale już nie dzisiaj :) Ostatnio non-stop słucham "Skarbów" z solowej płytu Libera (Ascetoholix). Piosenka jest zajefajna normalnie. Dla chętnych podaję adres stronki, z której można sobie ją ściągnąć http://mp3.wp.pl/p/informacje/njus/222609.html. Klikacie na 'ściągnij' i po chwili słuchacie głosiku Liberka, którego wspomaga Doniu :) "Gdy budzi nas dźwięk potłuczonego szkła..." Parę minut później... Dodałam onelinera :) Malwina może to Ci się spodoba [2004/02/09] [17:15] Widzę, że wszystkim spodobał się mój oneliner :) Lole, też chcecie takiego, co nie:>? Prof. Matyjasek zapodała nam - tj. osobom, które zamierzają się zdawać historię na maturze - referacik, który mamy napisać przez ferie i oddać go gdzieś tak w połowie marca. Referacik jest na temat: "Przyczyny upadku państwa polskiego w XVIII wieku". Ma on zostać napisany na ok. 6 kartkach papieru kancelaryjnego :O. No tragedia normalnie. Ferie spędzę w bibliotece :/ Jutro kroi się sprawdzianik z "Pana Tadeusza", a ja przeczytałam dopiero 4 księgi i to wczoraj... A może Maria zapomni o tym? Fajnie by tak było :) Ale ostatnio moje marzenia się nie spełniają, więc nie będzie tak pięknie :] Dzisiaj mieliśmy zastępstwo na angielskim z Wolaninową. Spoko. Powtarzaliśmy, a raczej mieliśmy zdania podane i musieliśmy wybrać odpowiedni czas: Simple Present lub Present Continuous :) To było taaaakie trudne :P Aż się zwolniłam z 10 minut by móc spokojnie wrócić emksiem do domku :) Ciekawe z kim jutro będziemy mieć? W każdym bądź razie w środę mamy z Bednarczykiem. Lolowo będzie :D [2004/02/10] [17:12] Hmmm co by tu napisać??? W szkole nie było za fajnie: kartkówka z wosu, potem kartkówka na polskim z "Pana Tadeusza". Całe szczęście przeczytałam go wczoraj do końca :) Chociaż czytanie dwóch ostatnich ksiąg wyglądało mniej więcej tak: aha, tu jest opis serwisu, więc to sobie zaznaczę i lookam co jest dalej :P Z ostatnich dwóch tomów nic a nic nie wiem, dlatego też od Psa zwaliłam kto stanowił pierwszą parę w polonezie :D Jutro sprawdzian z P.O. Ciekawe czy ma ktoś odpowiedzi napisane, czy też jesteśmy pierwszą klasą, która ten test/sprawdzian pisze. Wolałabym nie, bo wtedy oceny nie są za piękne :] Żałujcie, że nie wiecie jak to jest być adminem jakiegoś e-klubu :P Fucha normalnie :) Ludki wysyłają prośbę o przyjęcie i takie tam sprawy. Lolowo po prostu, nic dodać, nic ująć :P [2004/02/11] [16:50] Słowiańska fantazja. Tak w skrócie można nazwać to, co robiliśmy na angielskim z Bednarczykiem :) Tworzyliśmy opowiadania w grupach i po 10 minutach wymienialiśmy się kartami i dopisywaliśmy ciąg dalszy każdej historii :P Do napisania była: komedia, horror i love story :) Na moją grupę przypadło zaczęcie pisania horroru. Każda opowieść miała zaczynać się słowami "It was a warm, sunny afternoon". Szczerze mówiąc, to najlepsza była love story :) Jakie zianie z tego było! :) Nie będę pisać o czym napisaliśmy, bo za dobrze już nie pamiętam. Chyba, że dorwę rękopis :D Za dwa dni ferie!!! Muminki się cieszą, że będą miału okazję się wyspać :D [2004/02/12] [16:16] Na początek ważna wiadomość dla ludzi lubiących hh. Otóż ze strony http://mp3.wp.pl/p/informacje/njus/222609.html można ściągnąć klip do piosenki "Skarby" Libera (Ascetoholix). Ja ten teledysk już oglądnęłam parę razy i polecam go wszystkim lubiącym klimaty hh. To by było dzisiaj na tyle z ogłoszeń moi drodzy parafianie :D Miałam dzisiaj iść na wagary, ale w końcu nie poszłam. Stwierdziłam, że nie miałabym co robić na wajchach w taką pogodę i w ogóle. A tak to posiedziałam w szkole i poziałam :D Maria nie sprawdziła, czy przygotowałam o tych różnych gatunkach literackich występujących w "Panu Tadeuszu". W sumie to tylko z tego wszystkiego brakuje mi przykładu do poematu heroikomicznego. Może ktoś z Was wie, który fragment w "Panu Tadeuszu" przypomina poemat heroikomiczny? :) Na matmie nie pisaliśmy sprawdzianu! To można uznać za najważniejsze chyba w całym dzisiejszym dniu :) No i w sumie tak sobie poprzekładaliśmy lekcje, że dwie godziny wcześniej byłam w domku :) Jutro ferie!!! Loozik totalny!!! :) Wiem, że razem ze mną się z tego jakże cudownego i w ogóle faktu cieszycie :D [2004/02/12] [22:17] No i dowiedziałam się... W sumie to chyba podświadomie widziałam, że kiedyś ktoś mi to powie. No i okazało się. On nie jest taki, jakim myślałam, że jest. A może nie chciałam myśleć, że taki jest. Koniec z marzeniami i pięknymi snami z nim w roli głównej... Koniec ze wszystkim... Ja wiedziałam, że tak będzie... :( [2004/02/13] [21:36] Wiadomość szczęśliwa: ferie!!! Wiadomość mniej szczęśliwa: zdałam sobie sprawę, że nie mam szczęścia w miłości. Koniec wiadomości. [2004/02/14] [12:47] Jadę dzisiaj do szkoły... :) Ale zianie będzie :D Ciekawe o czym myślicie czytając tą notkę. Ja Wam napiszę, że źle myślicie, bo jadę pomagać w przygotowaniach do 100dnioffki :) Przy okazji połażę po szkole i oblookam klasy jak są urządzone :P Dzisiaj mam wolną hacjędę :D Brat na ww. 100dnioffce, a mama - z racji tego, że należy do trójki klasowej w jego klasie - też tam będzie :) Tak więc w domu totalny loozik :P Trzeba będzie - tak mi się przynajmniej wydaje - kupić film do aparatu, bo coś mi się widzi, że zdjęcia będą sobie robić na imprezce :p Ja oczywiście też zrobię sobie parę zdjątek, co by nie :D P.S. Nie wydaje się Wam, że używam w swoich notkach za dużo emotionek? :P Aha, i tak na koniec życzę wszystkiego najlepszego zakochanym. Niech ogień miłości na zawsze rozgrzewa Wasze serca :) [2004/02/15] [14:16] Byłam wczoraj pomóc w przygotowaniach do studniówki :) Nie byłam wystrojona, bo po co. Łaziłam ciągle po szkole i lookałam jak są wystrojone sale :P Co prawda nie zwiedziłam wszystkich, bo musiałam przecież pomagać :] Jak się na mnie wszyscy patrzyli : Ale ziałam z nich, bo jeszcze woziłam się w czapce z daszkiem [2004/02/16] [11:39] SEX jest jak... ... Nokia (Connecting People) ... Nike (Just Do It) ... Coca - Cola (Enjoy!) ... Pepsi (Ask For More) ... Peugeot (Zaprojektowany by cieszyć) ... T.P. S.A. (Łączy nas coraz więcej) ... Era (Tak, tak) ... Philips (Let's make things better) ... Jogobella (Rozkosz extra dużego...ehm...) ... OB (OK) ... Redbull (Dodaje skrzydeł) ... Milka (Daj się skusić) ... Mars (Krzepi) ... Snickers (Na co czekasz?) ... BMW (Radość z jazdy) ... Pollena Rex (Bądź sprytny. Po co przepłacać?) Proszę, jakich ciekawych rzeczy można dowiedzieć się z internetu [2004/02/16] [15:32] New szablon! :) Tym razem prezentuję Wam squad Jeden Osiem L. :) [2004/02/17] [18:46] Byłam dzisiaj z Eweliną w EsTeWu ;) Pojechałyśmy kupić kartkę urodzinową na 18. dla mojej koleżanki :P Niby nic wielkiego, ale w domu byłam przed 16, a wyjechałyśmy o 13:20 :) Byłyśmy na zapiekankach, połaziłyśmy trochę. W Jubilacie kupowałyśmy picie. Gdyby nie pewna stara baba, to zdążyłybyśmy na emksio. Nawet biegłyśmy, ale oczywiście kierowca ani myślał się zatrzymać... Znowu wróciłyśmy się pod Halę. Spodnie miałam mokre po kolana normalnie. Będąc na przystanku stwierdziłyśmy, że wejdziemy na dworzec PKS, bo za ciepło nie było :P Jak czaiłyśmy, czy nie idzie ktoś znajomy kiedy wychodziłyśmy Moja starsza takie OO oki zrobiła, jak przyszłam do niej w szerokich spodniach. Boshe... nadal jej to nie pasuje :/ Wg niej "dziewczynie to nie pasuje". Przepraszam bardzo, ja na wąsko chodzić ubrana nie będę. Tym ją rozczaruję. Nawet sam fakt, że jak wychodzę i zakładam czapkę z daszkiem ją razi, chociaż nie tak bardzo jak wcześniej. Wolności nie ma... :/ [2004/02/18] [22:41] Moja starsza przypomniała sobie, że jutro mamy Tłusty Czwartek. Tak więc w całym mieszkaniu czuć zapach świeżo usmażonych pączków. Jeśli coś do jutra przetrwa, to zapraszam na degustację :) Pasemka będę miała robione dopiero w piątek przed południem. Magdę zawiało i skoro kręgosłup ją boli, to nie będę jej przymuszała do tego, by mi pasemka koniecznie robiła. Moją starszą telepało jak dowiedziała się, że jej kochana córeczka będzie oglądała mecz w telewizji ;) Ale wie, że ja jestem maniaczką i nic na to poradzić nie można. W sobotę kolejny mecz :D [2004/02/19] [16:03] Już nie mogę patrzeć na pączki i temu podobne bajery! Zjadłam wczoraj dwa i już nie mogę. Dzisiaj była sesja :) Efekty zobaczymy w poniedziałek. Znając życie okropnie wyszłam, już się do tego przyzwyczaiłam... Nie wiem czy jutro siądę do kompa. Starsza się na mnie wkurzyła, że nie odbierałam jej telefonów. Co ja mogę na to poradzić? Dzwonek miałam ustawiony na najniższy, bo wczoraj przed meczem go zmieniałam i zapomniałam przestawić... No trudno, jutro będę miała przejebany dzień z bieganiem tu i tam :/ Teraz na okrągło słucham dwóch piosenek: "Spóźnioną Walentynkę" i "Wyznanie". Po prostu są piękne... "Serce moje jest w tym areszcie. Pozwól mu kochać, spójrz na mnie wreszcie...." [2004/02/20] [13:45] Połowa bieganiny za mną. Od rana kursuję pomiędzy domem, sklepem mojej starszej i innymi sklepami =] Musiałam zrobić zakupy, później pójść z ciotką na poszukiwanie prezentu dla mojej mamy, a jeszcze później musiałam pójść do hurtowni... Rozumiem, jakby były to jakieś większe zakupy, ale dla takich paru drobiazgów nie musiała mnie wysyłać :/ O 14 znowu muszę do starszej iść, tyle że tym razem nie wiem po co. Wiem za to, że jak wrócę to czeka mnie sprzątnie mieszkania z czyszczeniem dywanów i chodników włącznie. Znając życie o 18 - 19 przyjdzie mój brat z jakimś kolegą, tak więc Piotrek nic nie będzie robił, bo przecież jest u niego kolega. Jak ktoś jest u mnie to mimo to ja muszę a to pójść coś kupić, a to coś zrobić... Ja wcale nie narzekam na życie. Ja je tylko podsumowuję. "Plus i minus to jedyne co widzę. Plus i minus to jedyne co słyszę. Plus i minus to jedyne czym żyję. Plus i minus to jedyne, jedyne jest..." [2004/02/20] [22:47] Jak byłam mała to było ze mnie prawdziwe "żywe srebro". Wszędzie było mnie pełno. Świetnie się z moim bratem uzupełnialiśmy w robieniu różnych przekrętów, może to dlatego, że jako małe dzieci byliśmy tak do siebie podobni, że robiliśmy za bliźniaki, pomimo dzielącej nas różnicy półtora roku. Przypomniała mi się niedawno pewna historia. Sama się do siebie uśmiechałam :) Jak miałam 3 lata po raz pierwszy pojechałam do Warszawy. Mój brat miał wtedy 4,5 roku. Mama wzięła nas pod grób Nieznanego Żołnierza. W tym czasie ujawniło się moje zamiłowanie do broni i wojska :P Jak wiadomo przy grobie pełnione są warty honorowe. Żołnierze stojący na warcie nie mogą się w ogóle ruszyć i nie mogą z nikim rozmawiać. Byłam bardzo ciekawa świata, więc podeszłam z mamą bardzo blisko jednego z tych żołnierzy i zaczęłam się pytać bardzo głośno mamy patrząc ciągle na żołnierza: "A ciemu oni tak stoją?", "A po cio oni tak stoją?" i tego typu pytania. Chwilę później wyrwałam się mamie i zaczęłam zaczepiać tego żołnierza. Ciągnęłam go za spodnie, chciałam mu wziąć jego karabin mówiąc "Ale maś fajną śplufe" :) W ogóle takie numery robiłam, uciekałam mamie, a ona nie mogła mnie złapać, bo mój brat nie był zainteresowany żołnierzami i chciał iść gdzieś indziej. Ludzie przystawali i ziali z tego wszystkiego. Żołnierze pełniący wartę również, a nie powinni. Moja mama nawet podeszła do nich, a raczej do tego, którego sobie upatrzyłam (jak moja mama mówi był zajebiście przystojny - wiedziałam za jakie mięsko się mam brać :P) i zaczęła go przepraszać, ale on przecież nic nie mógł powiedzieć, tylko starał się powstrzymać od śmiechu. Aha, zapomniałam dodać, że musiałam sprawdzić co ma w kieszeniach u spodni :D No i sprawdziłam. Nic nie miał :P Tak się malowała historia mojego pierwszego podrywu :P Za mundurem panny sznurem :D [2004/02/21] [22:05] Polska!!! Biało - czerwoni!!! :) Wygraliśmy z Wyspami Owczymi 6:0 :P Cztery gole strzelił Paweł Kryszałowicz, kolejne zdobyli Tomasz Kłos i Mariusz Kukiełka :) To by było na tyle z wiadomości sportowych :D U mnie trwa imprezka imieninowa mojej starszej. Muszę ciągle muzykę w kompie podgłaszać, bo za cholerę nic nie słyszę =] Im najwidoczniej to nie przeszkadza. Mojego brata wygnało do Planety na imprezę ostatkową. Jakbym miała kasę to też by mnie w domu nie było, ale z racji tego, że wykosztowałam się na prezent dla mamy, to z kasą cienko... A Piotrek dostał jesio 50 zł (!) na "dobrą zabawę" od chrzestnego, którym jest wujek Jacek i który bawi się teraz u nas na imprezce. Ja też tak chcę!!! Czemu ja mam takich chrzestnych jakich mam??? Ojciec chrzestny - brat mojego ojca. Ostatni raz widziałam go na mojej komunii. Matka chrzestna - jakaś tam dalsza rodzina. Teraz podobno mieszka gdzieś w Krakowie, ale oczywiście nie wiem gdzie. Ją też ostatni raz widziałam na komunii. Nie żebym była materialistką, ale fajnie jest widzieć, że ma się kogoś, do kogo można się zwrócić o pomoc finansową w bardzo ważnym i pilnym przypadku :] [2004/02/22] [01:19] "Masz najpiękniejszy świstakowato-wampirkowaty uśmiech na świecie!" To dopiero komplement :D [2004/02/22] [21:47] Anna - imię to pochodzi z języka herbajskiego hanna, co znaczy łaska. To imię przypisane jest osobom niezwykle oddanym mężowi i dzieciom, a także całemu domowi. Nie przecenia towarzystwa, lecz także nie stroni od znajomości. Osoba wrażliwa na uroki krajobrazu i piękno wnętrz domowych. Lubi spokój, zgodę i harmonię we własnym środowisku. Ciągle poszukuje przygód, wykwintnego jedzenia i wyszukanych potraw. Jest bardzo umuzykalniona, lubi muzykę nastrojową. Potrafi postępować jako dyplomata, choć zdarza się, że swoim naiwnym zachowaniem się wszystko burzy. Posiada umiejętności naśladowcze, toteż bardzo często odnosi z tego korzyści. Ja chyba powinnam mieć inne imię, bo z moją naturą zgadza się tylko to, że nie stronię od znajomości, poszukuję przygód (ciekawe tylko w jakim sensie znaczenia słowa :P), lubię muzykę nastrojową (ale hh rulezz :)) no i to, że bywam naiwna. To było pisane chyba dla innej Anki :P [2004/02/23] [19:13] Kurde... Chyba pierwszy raz nie wiem co mam napisać. To, że w ogóle teraz piszę to przyzwyczajenie :) Zbliża się 200. notka :D Dzisiaj dostałam do łapek zdjęcia ze Studniówki mojego brata i z 'sesji' :) Swoimi zdjęciami byłam, a raczej jestem, jak zwykle niezadowolona. Cud, że klisza nie pękła :P No ale mam zdjęcie Roberta :D Co z tego, że z jakąś panną :) Teraz tylko czekam na kasetę z imprezki :P Tak o Robercie wypowiadała się Kaśka: "fajna dupcia :D" i "(Aniu) niezłe mięsko do wzięcia :D". Się zobaczy, się zobaczy =] No, przynajmniej jakąś notkę skleciłam :] Ale zdolna jestem i w ogóle. A najważniejsze to, że jestem skromna :DD [2004/02/24] [10:58] Jak najszybciej nauczyć Anglika języka polskiego? Nauczyć go właściwej wymowy zdania: Tea who you yeah bunny! [2004/02/25] [14:36] No i Ewelina jest zła. Na mnie między innymi. Poszłabym do tej Arkadii gdybym nie miała tyle do roboty (stwierdziłam, że wezmę się w końcu za tą naukę, czyli czytanie "Lalki" i pisanie wypracowań) i gdybym miała kasę - wielbłądem nie jestem, pić muszę. Nie tylko napoje alkoholowe, ale także coś normalnego, bez procentów. Myślę nad zmianą szablonu :) Jak już wpadnę w tą wielką machinę zmian szablonów, to zatrzymać się nie mogę :) Ale chyba jednak zmienię go dzisiaj :) Później: No i zmieniłam szablonik ;) W początkowej wersji zakładałam DKA, ale stwierdziłam, że jeszcze nie było u mnie Zipery :) Tak więc teraz prezentuję Wam Ziperę :D [2004/02/26] [21:41] "Nic nie robić, nie mieć zmartwień Chłodne piwko w cieniu pić. Leżeć w trawie, liczyć chmury, gołym i wesołym być" Eh.... Fajna perspektywa... Chciałabym tak... Zero zmartwień, zero problemów... Ja chcę wakacje!!! :) [2004/02/27] [19:42] Dzięki temu dowcipowi cały dzień cieszy mi się micha :D Pilot, chcąc być dowcipny, zgłasza się do lądowania i mówi do kontrolera lotów: - Zgadnij kto? Na to kontroler zgasił wszystkie światła na pasie i odpowiada: - Zgadnij gdzie? [2004/02/29] [00:09] Nie zapodałam wczoraj notki. Dziwne. Ale w sumie nie miałam o czym pisać. Przecież nie napiszę, że flaki mi się już przewracają i skręcają od czytania "Lalki". Boże!!! Jaka to chora lektura!!! I do tego jeszcze składa się z dwóch tomów!!! Przeczytałam dopiero jeden, z drugim mi się nie śpieszy. Kurwa, w poniedziałek do szkoły. Jak ja nie chcę. Nawet sama myśl o tym wywołuje we mnie spazmy. Chyba mam bojowy nastrój :] To nic. Gorzej będzie w poniedziałek :P [2004/02/29] [22:27] Powtórnie zaczyna się horror. Wczesne wstawanie, siedzenie nie wiadomo po co w szkole, słuchanie bezsensownych wywodów niektórych nauczycieli, późne powroty do domu, zero relaksu, zero wypoczynku - tylko nauka, nauka i jeszcze raz nauka. A jutro na dobre rozpoczęcie nauki sprawdzianik z matematyki z funkcji trygonometrycznych. Spodziewam się bardzo 'dobrych ocen'. Ciekawe, czy ktoś przez te dwa tygodnie zaglądnął do jakiejkolwiek książki/zeszytu. A poza tym od marca właśnie mamy zaczynać próby do przedstawienia na pożegnanie maturzystów i do jeszcze jednej 'sztuki' - o Osieckiej. Aha, jeszcze wcześniej Maria coś szykowała na Dzień Matki. Boże drogi! To przecież nie szkoła teatralna, żeby tak było! W sumie z tego się cieszymy tylko i wyłącznie wtedy, gdy próby lub przygotowywanie scenografii wypada w czasie lekcji. Nikomu się nie uśmiecha zostawać po lekcjach, kiedy na następny dzień jest full nauki... Kończę moje gorzkie wywody z cyklu "Życie ucznia" Szkoła - ludzie ludziom taki los zgotowali
|
| ||||||||||||||
![]() |