|
TATO, WRÓCIŁEM
Żołnierz przybył z frontu do umierającego ojca. Zrobiono dla niego wyjątek, ponieważ był jedynym krewnym, jakiego ojciec posiadał. Gdy wszedł na oddział intensywnej terapii, nagle zobaczył, że na wpół przytomny, potężny człowiek, podłączony do kroplówki, nie jest jego ojcem. Ktoś popełnił straszny błąd i wezwał nie tego człowieka, co potrzeba. "Ile ma przed sobą życia" - spytał żołnierz lekarza. "Nie więcej niż kilka godzin. Zdążyłeś na czas." Żołnierz pomyślał o synu umierającego, walczącym Bóg wie gdzie, tysiące mil od tego szpitala. Pomyślał o starym człowieku, którego trzymała przy życiu nadzieja ujrzenia syna po raz ostatni przed śmiercią. I zdecydował się. Pochylił się, wziął rękę starego w swoje dłonie i rzekł miękko: "Tato, jestem przy tobie. Wróciłem." Umierający złapał rękę żołnierza; jego niewidzące oczy otworzyły się, aby spojrzeć wokół, uśmiech zadowolenia pojawił mu się na twarzy i pozostał na niej, dopóki nie umarł godzinę później. Anthony de Mello Jedną z ważniejszych rzeczy w życiu jest umiejętność zrozumienia problemów człowieka i pomocy mu w uporaniu się z nimi, nawet gdy sytuacja wygląda beznadziejnie. Nie każdy ma możliwość czy nawet śmiałość podzielenia się swoimi problemami z bliskimi, ponieważ różnie wyglądają życiowe sytuacje. Trzeba jednak wierzyć, że to co robimy jakoś nam procentuje gdzieś tam i potem odnosimy z tego korzyści. Ponoć wiara czyni cuda... :) Name: Komentarze: 06.11.2004 :: 15:58 :: 217.96.199.38 06.11.2004 :: 13:00 :: 80.55.245.226 05.11.2004 :: 19:26 :: 80.55.102.54 05.11.2004 :: 08:53 :: 80.51.193.131 04.11.2004 :: 18:52 :: 213.227.72.61 04.11.2004 :: 18:05 :: 195.117.123.194 04.11.2004 :: 16:46 :: 212.244.108.2 04.11.2004 :: 13:08 :: 212.122.214.67 |