Lubię oglądać stare filmy. Te z lat 70. i 80. W nich liczyła się gra aktorska, fabuła filmu. Nie było mowy o wymyślnych efektach specjalnych, które swoją ilością przytłaczały cały film, jak to się dzieje w wielu dzisiejszych produkcjach.
I kiedy myślę o takich filmach przypominają mi się sceny mycia głowy nad potokiem w "Pożegnanie z Afryką" czy scena z kostką lodu w "Dziewięć i pół tygodnia".



"I had a compass from Dennys. To steer by, he said. But later it came to me that we navigated differently; maybe he knew as I did not, that the earth was made round, so that we would not see the way too far ahead of us."
Name:

Komentarze:

25.07.2011, 10:04 :: 82.160.240.248
conquer-thoughtlessness
a ja ostatnio zakochałam się w Seksmisji :)

22.07.2011, 17:25 :: ownlog.com
zimnykamien
..ja lubię dokumentalne, historyczne, przyrodnicze.

:D