|
W moim domu czuć już prawdziwie świąteczną atmosferę. Wszystko to przez to, że w dużym pokoju pół godziny temu stanęła choinka :) Szczerze mówiąc, to nie lubię ubierać choinki, więc pełnię szczęścia osiągnęłam dopiero w momencie, kiedy cały ten harmider się skończył :)
Dzisiaj razem z Renatą, Magdą, Wojtkiem i Maćkiem odwiedziliśmy chorego, biednego Michałka :) Pogadaliśmy na temat szkoły, co ciekawego się zdarzyło przez ostatni tydzień, opowiedzieliśmy historię, którą usłyszeliśmy z ust Linka (profesor od angielskiego), obrobiliśmy d*** paru osobom z klasy i fajnie było ;) Fajnie aż do tego stopnia, że nie wiedzieliśmy czy wracać kolejnymi emksiami do domu :) Pierwszą opcję mieliśmy o 12:17, ale o tym nawet nie myśleliśmy. Kolejna była o 13:36. Na tym zastanawialiśmy się parę minut - jechać czy też nie? Nie pojechaliśmy :P W końcu pojechaliśmy o 14:22. Od Michała wyszliśmy o 14:20 :] I nie bardzo nam się śpieszyło do tego emksia. Dopiero gdy usłyszeliśmy za sobą jego odgłos zaczęliśmy biec :) Całe szczęście zdążyliśmy :) Jak jechałam już do domu od Michała 'swoim' emksiem to jechało ze mną dwóch gości. Jeden z nich był Anglikiem. Przez pewien czas nic do siebie nie mówili, aż w końcu jeden z nich powiedział: "Takie dziewczyny są tylko w Greenpoincie i w Polsce" :) Szkoda tylko, że tak wcześnie wysiedli, bo bym sobie jeszcze posłuchała o Anglii i tych sprawach oraz popatrzyła na ślicznego Anglika :) Dzisiaj ten tłok mi się podobał i to nawet bardzo, bardzo ;) 16 dni wolnego!!!! Czasami kocham życie ;) Teraz muszę się zacząć zastanawiać z tym Sylwkiem i nad propozycją Eli :) Jesio się zobaczy :) Name: Komentarze: 20.12.2003 :: 20:34 :: pa70.nisko.sdi. 20.12.2003 :: 16:13 :: 212.122.200.217 20.12.2003 :: 14:24 :: 213.77.254.45 19.12.2003 :: 21:24 :: 80.53.234.50 |