Yazel: Ja tylko, rybki chcialem porządnie nakarmić i... Nie sądzilem że kanapki im nie poslużą.

A ja myślałam, że rekord pobiłam siodłając i ujeżdżając krowę cioci =] Yazelku rozmowy z Tobą od razu wywołują uśmiech na moich ustach.



"Sir, the truth is, I talk to God all the time, and, no offense, but he never mentioned you."
Name:


Komentarze:

15.12.2005 :: 00:21 :: 80.53.83.34
beata
ach stare dobre czasy ;D

14.12.2005 :: 14:41 :: 83.17.37.210
dida
to też :D

14.12.2005 :: 02:13 :: 80.53.83.34
beata
i schowac sie zeby sie schowac na jakis czas:P

12.12.2005 :: 19:49 :: 83.17.37.210
dida
trzeba przyznać, że redakcja była dobrym pomysłem :D było gdzie siedzieć na przerwach i gdzie się schować, żeby zadanie przepisać :D

12.12.2005 :: 01:02 :: 80.53.83.34
beata
ale ubaw by byl ;D
Wyobrazam sobie Żelicha, Elke, Ciebie i siebie w redakcji :P
a co do kotka - miał przechlapane :P

10.12.2005 :: 13:26 :: 83.9.241.126
neuve
hehe;D
ja raz w życiu zdołałam swojego psa wykąpać, ale jak był jeszcze szczeniakiem;]
w sumie nic dziwnego, któ sam ukiełznął by wyżła niemieckiego panicznie bojącogo się kąpieli [takk... wiem... mój pies jest dziwny ]:>]

10.12.2005 :: 11:36 :: 83.17.37.210
dida
bo raczej nie ma się czym chwalić :P Tak samo jak tym, że kota co sobota w kuchennym zlewie kąpałam, bo się cham mały szlajał po polu :P

10.12.2005 :: 00:25 :: 80.53.83.34
beata
a w gimnazjum nic nie mowilas o krowie:p

09.12.2005 :: 20:59 :: 80.55.105.114
bruk
eee... krowę?!

09.12.2005 :: 20:35 :: 83.16.138.202
neo15p
ekhm... krowe ujeżdżając? :P
widzę, że tutaj się kryją mroczne wydarzenia z przeszłości ;P
może opiszesz w notce następnej? ;P