![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Menu °[Księga gości]°Wyślij wiadomość °Mój photoblog °Mój deviantART °Mój Last.FM °Mój FilmWeb °Mój YouTube My Memories 20082007 2006 2005 2004 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec The Thoughtful °A-sk°Eddie °Ewelina °Grzybiarze °Kot-f-japonkach °Maartusia °Maleńkie żółte kwiatki °Pejzaż sentymentalny °Pierdolnik °Pieszczocha °Pieonk °Taki sobie blog °Tam daleko w Hiszpanii °Zimny kamień Last.fm Credits Stworzył Artur pobrano z Szablony InventivePowered by blog Picture from Pictures for you °All Rights Reserved |
|
Lustful memories... [2003/07/04] [21:43]"Docenić własne istnienie, to pierwsze założenie" Jest to mój pierwszy wpis i nie wiem czy te słowa na początku są adekwatne do tego co tu teraz piszę... Ale podobają mi się pierwsze słowa tych rymów: "docenić własne istnienie...", ja je właśnie doceniam. I to bardzo. Codziennie dziękuję za to, że mam szansę żyć... A przecież: "Żyć trzeba, to przekonanie się narzuca Jedynie desperat je odrzuca, wszelką nadzieję porzuca" Mam nadzieję, że ja nadziei nigdy nie porzucę... [2003/07/04] [23:06] "(...)życie różnie się układa tak jak karty w pasjansie" Jeszcze nigdy nie zastanawiałam się nad tym jakby to było gdyby moje życie potoczyło się zupełnie inaczej... Gdyby mój ojciec był normalnym kochającym ojcem, a nie pijakiem, bo on nawet na alkoholika się nie kwalifikuje... Gdyby tylko liczyła się dla niego rodzina a nie wódka... Całe szczęcie nie mieszkamy razem. Ułożyło się tak jak się ułożyło i szczerze mówiąc cieszę się z obecnej sytuacji. Przynajmniej w domu jest spokój i nie ma żadnych burd... Chociaż w głębi duszy chciałabym mieć pełną rodzinę... Żałuję, że mam takiego ojca jakiego mam... Pocieszają mnie jednak te słowa: "Jest jak jest raz gorzej raz lepiej (...) Pamiętaj będzie dobrze co by się nie działo" [2003/07/05] [13:34] "To właśnie dla tych to dla przyjaciół mi bliskich" Tak mało w dzisiejszym świecie mówi się o przyjaźni. Każdy jest zabiegany, gonimy bez ustanku za sukcesem. Nie oglądamy się do tyłu a właśnie gdzieś tam daleko zostali nasi przyjaciele. Dlaczego tak rzadko wypowiadamy słowa: "Lubię Cię"? Przecież to nic nie kosztuje, a w ten sposób sprawiamy przyjemność drugiej osobie, tej na której nam na prawdę zależy... Przyznam mam niewielu przyjaciół, ale zawsze mogę na nich liczyć. Wymieniać ich nie będę, ale oni wiedzą, że to do nich kieruję te słowa... Trzymajcie się! Mam nadzieję, że nasza przyjaźń będzie trwać do końca. [2003/07/06] [18:53] "Być prawdziwym mieć zawsze swoje własne zdanie Pieprzyć kłamstwa i ściemnianie" Czasami ludzie przypominają mi kameleony - często zmieniają swoje oblicze. Zdarzają się ludzie, którzy w rozmowie za nic nie wygłoszą swojego zdania na dany temat, tylko będą się w każdym słowie zgadzać z drugą osobą. Swoje własne poglądy uważają za mniej ważne lub czasami wręcz błędne, niepoprawne. Czasami mimo iż wiedzą, że druga osoba nie mówi prawdy, nie odejdą od niej, nie powiedzą prawdy, tylko ślepo za nią podążą. Jakby tak każdy z nas postępował, to wyobraźcie sobie, co by się stało. Ja zawsze mam w danej sprawie swoje zdanie, czasami pokrywa się ono z opinią innych. Jednakże ja nie staram się być jedną wśród tłumu. Ja jestem indywidualistką. Nie gonię za nowinkami w świecie mody, nie interesuję się tym co większość. Jestem sobą... [2003/07/07] [15:15] "Człowiek e to wyścig szczurów Do szklanych domów z szarych murów Jak twój guru To PLN ty przegrasz wyścig ten" Wyścig szczurów, wyścig młodych za karierą, za pieniądzem, za lepszym życiem... Trwa już od paru lat, każdy chce w jego czasie zagarnąć jak najwięcej dla siebie. Nie każdemu jednak to się udaje... Wiem, że kiedyś wezmę udział w takim wyścigu szczurów, ale jeszcze nie nastał mój czas. Na razie czas poświęcam normalnemu życiu, spotkaniach z przyjaciółmi, spontanicznej zabawie... Jednakże za parę lat ja również stanę do walki i tylko czas pokaże czy mi się udało zająć w nim wysoką pozycję. Ale jeszcze mam czas... [2003/07/08] [22:04] "Weź swój los w swoje ręce, a ręce daj w górę Złota rybka - zapomnij - poszła na emeryturę" Czytając książkę Winstona Grooma pt.: "Forrest Gump" spotykamy się z ciekawym spostrzeżeniem: "Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz jaką wybierzesz"... Chyba że ma się czekoladki, gdzie na pudełku jest napisane jaka jest o jakim smaku :)) Ale w takim wypadku idzie się na łatwiznę :)) Niektórzy uważają, że ich los został z góry ukierunkowany i że nic nie zrobią, aby zmienić jego bieg... Ja uważam, że to nie jest prawdą - każdy z nas kieruje swoim losem i tylko od nas zależy czy osiągniemy to co chcemy... Fajnie by było mieć złota rybkę i wtedy mielibyśmy łatwiejsze życie: zero kłopotów, zero stresów, tylko spokojne, dostatnie życie... Ale to jest tak jak z tymi czekoladkami ze ściągą :)) Nie znając swojego losu, samemu nim kierując kształtujemy swój charakter i wolę... "Nie czekaj na cud z nieba to nic nie da Tylko zwycięzca dostanie złoty medal!" Jeśli tylko się postaramy to ten złoty medal będzie należał do nas... [2003/07/09] [22:40] "Poważne życie kłopotów mnóstwo Cały czas do przodu nigdy samobójstwo" Dlaczego coraz więcej ludzi wokół nas chce popełnić i popełnia samobójstwo? Czyżby nikt nie chciał im pomóc w ich kłopotach? A może oni wcale nie chcą zobaczyć wyciągniętej w ich kierunku pomocnej dłoni? Nie tylko nastolatki odbierają sobie życie, robią to również dorośli ludzie... Czasami chcą w ten sposób rozwiązać swoje problemy... Ale ludzie! Przecież to w żaden sposób nie pomoże! Czy w takim momencie nikt nie myśli o rodzinie, która go kocha? Zawsze przecież można zamknąć poprzedni rozdział życia i zacząć od początku. Do tego potrzeba tylko wiary w siebie, w to że wszystko będzie dobrze oraz wsparcia rodziny, a na tą możemy zawsze liczyć. Uważam, że nie warto odbierać sobie życia, gdyż jest ono darem, którego marnować nie można. [2003/07/11] [14:49] "Łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka" Zastanawia mnie jedna rzecz: dlaczego ludzie mówią, przy okazji jakiegoś święta lub temu podobnych, że jest to jedyna okazja i że więcej ten dzień się nie powtórzy. Pierwszy argument :) pomijam, bo bardziej interesuje mnie ten drugi. Ja taką wypowiedź pojmuję tak: tylko ten dzień się nie powtórzy, a wszystkie pozostałe będą identyczne... Ale przecież każdy dzień jest jedyny w swoim rodzaju, każdy już nigdy się nie powtórzy. Tylko teraz mamy 11 lipca 2003 roku. Dlatego też uważam, że każdy dzień powinno się traktować jako święto i z tego samego powodu powinniśmy cieszyć się życiem... "Życie nasze składa się z krótkich momentów Cudownych chwil czy przykrych incydentów Niczego nie przegapię" [2003/07/14] [22:10] "Być nie mieć to odwieczny dylemat (...) Być nie mieć konsekwentnie ten sam schemat Przemyśl to sam, bo reguły na to nie ma" Niektórzy moi znajomi mają w tej kwestii dylemat. Ciągle zastanawiają się, którą z tych dwóch możliwości - niekiedy nawet dróg życiowych - wybrać. Ja uważam, że przede wszystkim należy BYĆ. Kiedyś byłam cholerną materialistką, zależało mi tylko na rzeczach, po prostu chciałam MIEĆ. Pewnego razu wszystko się zmieniło... Zrozumiałam, że ta droga, którą się dotychczas kierowałam była zła. Teraz uważam, że najważniejsze z tych dwóch rzeczy to bycie jest tą ważniejszą. Nie będę nikogo przekonywać, że ta droga, którą sobie obrali jest albo zła albo dobra. Każdy z nas ma możliwość kierowania swoim i losem, i postępowaniem. Ale należy zapamiętać jedno: będąc można mieć, ale nigdy odwrotnie... [2003/07/21] [21:06] "Nauczyłem się kierować zasadami Zaletą nad zaletami trzymać język za zębami" Heh, chciałabym nauczyć się trzymać język za zębami. Na prawdę. Czasami zdarza mi się powiedzieć coś nie na miejscu, zranić jakąś osobę słowem. Niekiedy te słowa potrafią zabić największą przyjaźń, miłość... Ja na szczęście aż tak kardynalnych błędów nie popełniłam... Jeszcze... I mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobię. [2003/07/28] [21:57] "Czasem są chwile, gdy problem jest w każdym kroku W pięści ściskasz frustracje Bezsilne łzy ci płyną z oczu" Chcąc, nie chcąc zawsze w życiu natrafiamy na jakieś problemy, z którymi nie potrafimy sobie sami poradzić... W takich momentach z reguły wszystkie towarzyszące danej chwili emocje zatrzymuję w sobie, w środku. Nie chcę by ktoś się dowiedział o moich osobistych kłopotach. Wiem, że to moje postępowanie może wyniszczyć moją psychikę, ale co ja poradzę na to, że nie potrafię mówić o moich problemach innym ludziom... Lecz może kiedyś poznam taką osobę, wobec której będę mogła być szczera w 100%, komu będę mogła zwierzyć się ze wszystkiego. Ze wszystkich spraw, które skrzętnie skrywam przed światem. Ciągle czekam... Nadzieja mnie nie opuszcza... Na razie.... |
|
||||||||||||||
![]() |