![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Menu °[Księga gości]°Wyślij wiadomość °Mój photoblog °Mój deviantART °Mój Last.FM °Mój FilmWeb °Mój YouTube My Memories 20082007 2006 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 2003 The Thoughtful °A-sk°Eddie °Ewelina °Grzybiarze °Kot-f-japonkach °Maartusia °Maleńkie żółte kwiatki °Pejzaż sentymentalny °Pierdolnik °Pieszczocha °Pieonk °Taki sobie blog °Tam daleko w Hiszpanii °Zimny kamień Last.fm Credits Stworzył Artur pobrano z Szablony InventivePowered by blog Picture from Pictures for you °All Rights Reserved |
|
Lustful memories... [2005/07/01] [13:06]Kraków, odsłona 2: - to chyba oczywiste, że nie lubię wstawać, jak to napisał Franciszek Karpiński: "Kiedy ranne wstają zorze...", jednak mimo wszystko zdzieranie mnie z wyrka o godzinie 4:15 to już daleko posunięta przesada =] - nie ma to jak jazda zatłoczonym do granic możliwości - ... może trochę przesadziłam, ale znowu nie tak bardzo - PKSem, który na dodatek zamiast zjawić się w Krakowie ok. godziny 10, dojeżdża tam ok. 40 minut później =] - czułam się jak przewodnik wycieczki po uczelniach i barach w Krakowie =] a ja znam to miasto - na chwilę obecną - tylko tak jak chcę =] Czyli wiem gdzie co się znajduje, jeśli jest mi to potrzebne, o reszcie nie mam zielonego pojęcia =] - kolejka składająca się z kandydatów na Akademię Pedagogiczną, lekko mówiąc, załamała mnie. Dałam dziewczynom swoje papiery i poleciałam na UJ, modląc się w duchu o to, aby nie było tam takich kolejek. Widać moje modlitwy zostały wysłuchane, bo w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych nie było dużo ludzi. Może to dlatego, że był to jeden z ostatnich dni na składanie dokumentów, ale to się z moją logiką nie zgadza... - dzięki Bogu za tramwaje kursujące na liniach 4 i 13 =] - polecam wszystkim lokal Pizza Dominium :) Dobra pizza i miła obsługa to podstawa :) - nie przeraziła mnie nawet cena piwa na Rynku Głównym. Widać doliczyli sobie do niej widoki =]: Zbigniewa Wodeckiego, chłopaków w dredach - do dla Magdy :) - młodych ludzi maszerujących przez Rynek ubranych w teatralne kostiumy i rozdawających ulotki. - brawo dla chłopaków tańczących na Rynku, którzy w ten sposób postanowili zarobić na wakacje w Anglii. Aż dołożyłam kilka złociszy do ich przedsięwzięcia :) W końcu były tam dwa miodzia :D Jeden blondyn, drugi brunecik :) - myślałam, że gorzej będzie z powrotem do domu pociągiem gdy zobaczyłam te tłumy młodzieży na peronie. O dziwo wagon, w którym jechałyśmy, był zadziwiająco pusty. Kontrolę biletów przeszłyśmy dwa razy bez problemu, a po wysiadce stwierdziłam, że jechałyśmy 1 klasą =] Teraz nie dziwi mnie ta pustka :D Pozdrowienia dla kontrolerów, którzy nie zwrócili uwagi na to, że z biletami na 2 klasę jechałyśmy klasą 1. Jeśli przeczytałeś/aś do końca tą notkę, to gratuluję: jesteś moim bohaterem/bohaterką :) [2005/07/04] [14:36] 04.07.2003... I minął mi właśnie kolejny rok z OwnLogiem... Poznałam wiele super osóbek... Pozwierzałam się na łamach >>Najgłębszych zakamarków duszy...<< ze swoich problemów a także z radości... Dowiedziałam się co nieco o Was... I... Dziękuję Wam za to... Może brzmi to jak pożegnalna notka, ale wcale tak nie jest... Zamierzam zostać z Wami do końca tego świata i jeden dzień dłużej =] Cieszycie się, prawda? =D [2005/07/11] [14:50] Napiszę w końcu tych kilka słów =] - leń totalny mnie ogarnął. Nie chciało mi się nawet notki napisać, co słusznie zauważyła Ewelina ;) Ale to wszystko przez ten Kraków ostatni =] - odnośnie wizyty w Krakowie: UJ chyba bardzo głowa bolała kiedy ustalali godzinę egzaminu wstępnego na stosunki międzynarodowe na godzinę 16:00 =] Przez nich uciekł mi Hetman!! =/ Jeśli chodzi o sam egzamin to na rozwiązanie 100 zadań testowych przeznaczone było 30 minut =] No comments... - żeby pociąg do Zamościa spóźnił się o ponad 2 godziny to już bardzo duża przesada... Całe szczęście Lublin zajechał =] Na godzinę 3 w nocy byłam w Nisku. - mam pracę na wakacje ;) Opiekuję się 2 - 2,5 godziny dziennie 3-latkiem =] I tak co drugi tydzień. 3 zeta za godzinę. Może nie jest to rewelacyjne, ale zawsze coś. I co 2 tydzień wpadnie mi do kieszeni ok. 30 zeta :) - miałam coś jeszcze napisać, ale zapomniałam co ;) Ahh... ta skleroza... To wszystko przez Ciebie Ewelina!!! =P [2005/07/19] [17:46] Kiedyś miałam szczęście. Naprawdę. Gdy chciałam czegoś bardzo, tak z całego serca to zazwyczaj dostawałam to. Może to już się raz na zawsze skończyło? Składając papiery do liceum wybrałam tylko jedno, podczas gdy inni składali do kilku naraz. Ja dostałam się tam gdzie chciałam. Nie miałam większego problemu. A teraz? Nie dostałam się na studia. Może wydawać się, że nie jest to przecież tragedia, że nie ma w tym nic strasznego, ale mnie to załamuje. Sama świadomość tego. A byłam taka pewna... Może za bardzo pewna? Nie wiem... A wydawało się to takie proste... Teraz pozostało pisać mi odwołania, więc jakiś płomyk szansy istnieje, tyle że dla mnie teraz ledwie tli się w blasku rzeczywistości... Widać niczego nie można być w życiu pewnym... Chyba że rzeczy ostatecznej... [2005/07/24] [19:03] Dziwni są celnicy amerykańscy... W piątek nadaliśmy brata na samolot do USA =] Doleciał tam w sobotę o 12 w nocy naszego czasu. Jakiś czas później dostajemy telefon od ciotki - dodam, że ciotka umie dramatyzować =] - że... celnicy zabrali Piotrkowi jabłka =] Najzwyklejsze jabłka! Zwykłe papierówki! Dzikie to jak na mój umysł... Nawet nie dali się przekonać, że to dla ciężarnej kobiety - ciotka się spodziewa =] Tym bardziej mnie to dziwi, gdyż Piotrek miał wiele rzeczy, które mogli mu tam zabrać zamiast tych rzeczonych jabłek. Miał i wino marki wino - wujkowi chciało się Polski w Ameryce =], papierosy Mocne, Popularne i inne tego typu marki. Były również grzybki, zarówno suszone jak i marynowane, a nawet leki dla babki - psychotropy =]. Mimo tych rzeczy zabrali jabłka... Ktoś to rozumie? A może celnikom po prostu zachciało się trochę Polski w Ameryce? =] [2005/07/30] [16:46] Dlaczego nigdzie nie mogę dostać trylogii o "Śpiącej Królewnie" by Anne Rice??? Czyżby polskie społeczeństwo było aż tak pruderyjne? =] |
|
||||||||||||||
![]() |