Menu

 °[Księga gości]
 °Wyślij wiadomość
 °Mój photoblog
 °Mój deviantART
 °Mój Last.FM
 °Mój FilmWeb
 °Mój YouTube

My Memories

2008
2007
2006
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
2003

The Thoughtful

 °A-sk
 °Eddie
 °Ewelina
 °Grzybiarze
 °Kot-f-japonkach
 °Maartusia
 °Maleńkie żółte kwiatki
 °Pejzaż sentymentalny
 °Pierdolnik
 °Pieszczocha
 °Pieonk
 °Taki sobie blog
 °Tam daleko w Hiszpanii
 °Zimny kamień

Last.fm






Credits

Stworzył Artur pobrano z Szablony Inventive
Powered by blog
Picture from Pictures for you
 °All Rights Reserved

Lustful memories...

[2005/09/06] [11:32]
Spuchnięte, załzawione oczy, ciągłe kichanie, zatkany nos... - typowe objawy alergii, alergii na wrzesień... Widać jeszcze nie "przestawiłam się" na październikową alergię =]
[2005/09/10] [14:22]
Szykuje mi się niezły wieczór... Blask świec... Zapach kadzidełek o nucie drzewa sandałowego... Pół-słodkie wino różane prosto z Toskanii... Tylko ja i seksowny facet...

... Szkoda tylko, że nie przy mnie, a na ekranie telewizora...
[2005/09/12] [21:53]
"... Dobrej gospodyni wszystko w rękach rośnie..."

Tak... Kolejna mądrość mojej mamy... Ja tylko jedno skojarzenie miałam =]
[2005/09/16] [11:34]
...Gdyby mi się chciało tak jak mi się nie chce, to by mi się baaardzo chciało...

... Czyli po prostu ogarnął mnie MEGA LEŃ =]
[2005/09/20] [19:53]
... Lenistwa ciąg dalszy =] ...
Nie ma to jak czytanie książek do 3 w nocy - a najlepiej jeszcze dłużej - ale lepiej nie wkurzać mamy już z samego rana =]


"Beautiful? Sunsets are beautiful, newborn babies are beautiful. This... this is fucking spectacular!"
[2005/09/22] [13:09]
Wiecie jaka jest najgorsza robota, którą można wykonywać na polu? Zbieranie ziemniaków!! Od wczoraj umieram, a nogi same mi do tyłka wchodzą...
Zarządzam dzisiaj dzień wolny od pracy =]


"Ya... the department of erec.... corrections..."
[2005/09/25] [12:33]
Zawsze wydawało mi się, że lekarzem weterynarii zostaje się z powołania, ze związku miłości do zwierząt wszelakich i zamiłowania do nauki. Takie było moje przekonanie. Do wczoraj. Byłam u ciotki. Ma ona małe gospodarstwo rolne, wiecie, kury, indyki, króliki, krowy i świnki. Jedna ze świń zachorowała, nie mogła wstać, a także bolał ją każdy dotyk. Ciotka dzwoniła po weterynarzach. Co się okazało? Tego nie ma, ten jest chory, tamten wyjechał i wróci dopiero w przyszłym tygodniu. Dyżur miał oczywiście W. ale nikt nie chciał zadzwonić do niego, bo prawda jest taka, że on nadaje się tylko do usypiania zwierząt, a nie do ich leczenia. W końcu ciotka zadzwoniła do ostatniego weterynarza, którego numer znalazła. Co on stwierdził? Że, co prawda mógłby, ale nie chce mu się przyjechać! Tak, bo przecież świnia to nie zwierzę, tylko chodząca kiełbasa, salceson i podobne. Jednakże mama wraz z ciotką pojechały po weterynarza do domu (skoro góra nie przyszła do Mahometa, to Mahomet musiał iść do góry =]) i go przywiozły. Okazało się, że świnia jest chora na różycę - nie wiem co to za choroba, taka tylko diagnozę usłyszałam. Weterynarz zaaplikował kilka zastrzyków chorej świni, a reszcie dał zastrzyki wzmacniające. Po ok. 2 - 3 tygodniach powinno się okazać, czy będzie dobrze, czy też trzeba będzie ukrócić cierpienia śwince. Mam nadzieję, że to pierwsze.
I nikt mi już nie powie, że - tak jak wspomniałam na początku - weterynarzem zostaje się z powołania, bo nie uwierzę. Jeszcze nigdy w życiu nie spotkałam się z prawdziwym weterynarzem, takim, który na prawdę kocha zwierzęta. Mam nadzieję, że odmieni się to...


"On a long enough timeline, the survival rate for everyone drops to zero."
[2005/09/29] [13:37]
Moje napady dobrego humoru zaczynają mnie dobijać =] I chyba nie tylko mnie, ale to już szczegół =] Bo nie można chyba uznać za normalne obudzenie się w nocy ze śmiechem tak donośnym, że obudziło się wszystkich innych w domu =]
Nawet pies dziwnie się na mnie patrzył...


"GOOD MORNING VIETNAM!!! It's 0600 what’s the 0 stand for 0-my God its early probably to early for being that loud but oh well..."